Work-life balance to nie moda. To sposób na życie, które daje szczęście

Hasło „work-life balance” bywa traktowane jak modne hasło z LinkedIna, ale jego sens jest znacznie głębszy. To nie trend. To realny sposób na życie, w którym praca nie wypiera relacji, odpoczynku i satysfakcji z codzienności.

Wyścig po sukces

Pamiętam etap, gdy po studiach pędziłam jak struś pędziwiatr – z turbo doładowaniem. Nie po pieniądze. Po karierę. Po „coś”, co miało udowodnić, że warto było się starać. Kariera się rozwijała, ale gdy przyszedł moment zatrzymania, zadałam sobie jedno pytanie: co ja właściwie przeżyłam? Odpowiedź brzmiała: nic. Dosłownie nic.

18 godzin pracy dziennie, zero urlopów, wieczne zmęczenie. CV błyszczało. Życie – nie istniało.

Dwa ważne pytania

Zadaj je sobie uczciwie:

  1. Po co żyję?
  2. Jak spędzam moje życie?

Jeśli odpowiedź brzmi: tylko pracując, zapytaj dalej – czy naprawdę tego chcę? Czego pragnę? Jak chcę spędzać czas? Z kim być? Co przeżywać?

Co mówi nauka?

Badania pokazują, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na nasze poczucie szczęścia jest czas spędzany z bliskimi. Duńczycy, uznawani za jeden z najszczęśliwszych narodów, od lat promują styl życia hygge, w którym najważniejsze jest bycie razem – z rodziną, z przyjaciółmi, z samym sobą.

Potrzebujemy wspólnoty. Samotna pogoń za sukcesem to prosta droga do wypalenia i pustki.

Inna kultura pracy

Miałam okazję pracować w Austrii i to zmieniło moje podejście. Tam, jeśli ktoś siedzi po godzinach, HR zadaje pytania: „Czy wszystko w porządku? Nie masz rodziny, znajomych, pasji?”

W Austrii piątek po 15:00 to czas, którego nikt nie poświęca na pracę. Weekend jest święty. I wiesz co? To działa.

Kiedyś bałam się odmówić klientowi sobotniego spotkania. Dziś mówię „nie” i nic się nie dzieje. Klienci szanują moje zasady. A ja wreszcie czuję, że naprawdę żyję.

Czy da się tak żyć?

Tak, ale trzeba planować mądrze. Ludzie często przeciążają się zadaniami, których fizycznie nie da się zrealizować w jeden dzień. Zrób test, zapisz wszystko, co chcesz zrobić, i sprawdź, ile naprawdę da się wykonać. To proste: doba ma 24 godziny, a każda czynność zabiera czas. Nie da się tego oszukać.

Ucz się planować realistycznie. Ustal priorytety. Szanuj odpoczynek i wpisz go na listę zadań.

Prawdziwe bogactwo

Work-life balance to nie luksus. To narzędzie do życia pełnego sensu i radości. Zacznij od małych rzeczy: książka, spotkanie z przyjaciółmi, spacer, ulubiony film. Regularnie rób to, co cię cieszy. Dla siebie, nie dla efektu.

A jeśli wciąż masz wątpliwości, zrób małe ćwiczenie. Weź kartkę, napisz na niej: „ostatni dzień życia”. Połóż ją na podłodze. Stań na niej. I zapytaj siebie:

Co czuję? Czego żałuję? Co było dla mnie najważniejsze?

Mocne? Tak. I bardzo skuteczne.

Jeśli chcesz nauczyć się planować swoje cele tak, by je naprawdę realizować, zapraszam Cię na sesje coachingowe „Szóstka Sukcesu”. To 6 spotkań, które pomogą Ci odnaleźć priorytety, uporządkować codzienność i odzyskać równowagę między tym, co ważne, a tym, co pilne.

📩 Kliknij i dowiedz się więcej.

Magdalena Radomska 

Przewijanie do góry